The Mandalorian – wielki sukces czy zmarnowany potencjał?

  • by

The Mandalorian to serial inny niż większość. Ja sprawdziłem, czy warto go oglądać.

Zanim przeczytasz dalej miej na uwadze, że tekst może zawierać śladowe ilości spoilerów. Czytasz na własną odpowiedzialność.

Brak oczekiwań

Podobnie jak miliony innych osób, wychowałem się na Star Warsach i wiele lat czekałem na nowe produkcje godne oryginalnej trylogii. Trylogia prequeli nie wyszła najlepiej (choć ja wcale nie uważam, żeby było aż tak tragicznie jak się powszechnie uważa). Dopiero najnowsza trylogia trzyma wystarczająco wysoki poziom, by w pełni odkopać te emocje przeżywane za dzieciaka.

Pomimo mojej bogatej historii z seriami Star Wars, podchodząc do Mandaloriana nie miałem żadnych specjalnych oczekiwań. Nie jestem z tych, którzy mają jedyną słuszną wersję historii, Lubię natomiast doświadczać tego, co wymyślili autorzy. Brak oczekiwań pozwala nie zawodzić się specjalnie na produkcjach i brać je po prostu takimi jakimi są, a nie oceniać ich przez pryzmat własnych wymysłów. I mając na względzie brak wcześniejszych oczekiwań uważam, że Mandalorian i tak zaskakuje.

The Mandalorian – film czy serial?

Przede wszystkim, to bardzo filmowy serial. Bije z niego profesjonalizm pod względem realizacyjnym ale jednocześnie widać, że wiele z ujęć jest robione ręką kogoś, kto lubuje się w tworzeniu filmów. Dobrym tego przykładem jest scena z drugiego odcinka, w którym główny bohater idzie kanionem, a nad nim przeskakują jego wrogowie, co widzimy w odbiciu hełmu. Detal, ale robi doskonałe wrażenie.

Nie sposób też nie zauważyć niecodziennej budowy serialu. Odcinki są krótkie, autorzy nie silą się na cliffhangery. Każdy epizod jest zamkniętą, pojedynczą historią, choć oczywiście również częścią większej całości. Pod tym względem bardzo przypomina bajkowe Clone Wars.

Interesującym jest motyw z młodym Yodą. Mam nadzieję, że to nie ma bezpośredniego związku ze Skywalkerami i że nie jest to jakieś dziecko Yody a po prostu kolejny członek jego rasy. Byłoby jednak smutnym, gdyby kolejna produkcja w, sprawiającym wrażenie nieskończonego, ogromnym świecie była znów o jednej, szalonej rodzinie.

Wtopa techniczna

Na pewno Disney strzelił sobie w stopę nie udostępniając serwisu Disney+ od razu we wszystkich krajach. The Mandalorian jest przez to niesamowicie piraconym serialem. Dziwi mnie ta decyzja, by nie startować w większej ilości regionów, szczególnie że problemem w tym wypadku nie są napisy czy wersje językowe. Ta polska jest dostępna w serwisie, ale sam serwis w Polsce nie.

Być może powodem takiej decyzji są jakieś wydarzenia z serialu, które będą miały przełożenie na nadchodzący film? Chyba tylko wtedy miałoby to sens.W dzisiejszym świecie ciężko oczekiwać od widzów, że będą czekać do legalnej premiery w ich kraju, podczas gdy reszta świata będzie już o serialu rozmawiać.

Czy warto obejrzeć serial The Mandalorian?

Tak czy inaczej Mandalorianin to bardzo ciekawa pozycja. Nie nazwałbym jej ani wielkim hitem, ani zmarnowanym potencjałem. Myślę, że jest gdzieś pomiędzy i bliżej mu do hitu. Warto ten serial obejrzeć, choćby dla ciekawych bohaterów. Jeśli jednak jeszcze go nie widziałeś i nie przeszkadzają Ci latające po sieci memy, to poczekałbym na twoim miejscu do czasu aż wyjdą wszystkie odcinki. Myślę, że przy binge watchingu ten serial dużo by zyskał.

Dodaj komentarz

avatar