Czy Wonder Woman 1984 ma szansę na sukces?

  • by

Pojawił się zwiastun filmu Wonder Woman 1984. Czy ta produkcja ma jakąś perspektywę?

Nierówna przeszłość

Patrząc na nowy zwiastun nie sposób nie mieć gdzieś z tyłu głowy pierwszego filmu Wonder Woman. Z jednej strony miła odmiana po Batman vs Superman, powiew świeżości i zadatki na bardzo solidną produkcję. Z drugiej jednak kompletnie zepsuty trzeci akt filmu, który krytykują nawet najwięksi sympatycy filmu. Rozbudzona nadzieja na lepsze DCEU, którą gasi się jeszcze zanim na dobre rozbłyśnie.

Trochę się od tamtego czasu zmieniło i nawet powstały niezłe produkcje DC, ale czy jest w tym potencjał? Czy to wystarczy, żeby zatrzeć zmarnowane lata? Ciężko powiedzieć, bo póki co niewiele wiemy. Mam jedynie nadzieję, że inna wizualnie epoka to nie jedyna zmiana nadchodzącego filmu.

Wonder Woman w latach osiemdziesiątych

Sam trailer podoba mi się wizualnie, ale to kwestia przede wszystkim lat osiemdziesiątych i panującej wtedy estetyki. Neony, jaskrawe kolory, to wszystko ciekawie komponuje się ze strojem superbohaterki. Obawiam się jednak, że to może nie wystarczyć, tak jak nie wystarczyło być filmem lepszym od poprzednich produkcji z DCEU, żeby być filmem dobrym.

Jeśli mnie pamięć nie myli, to w poprzednim filmie ukochany naszej bohaterki zginął. W nowym trailerze znów go widzimy i budzi to moje obawy, że w sumie dostaniemy znowu to samo, tylko w innych czasach. Ten trik działa może w przypadku uniwersum Marvela, ale oni robią naprawdę dobre i spójne produkcji. Wonder Woman nie może sobie na to jeszcze pozwolić.

Musimy również dodać do tego wszystkiego fakt, że choć Gal Gadot jest piękną kobietą, to jednak aktorka z niej średnia i raczej nie jest w stanie samodzielnie popchnąć do przodu taką produkcję. Było to widać w poprzednim filmie, świadczy też o tym jej późniejsze zniknięcie i brak udziały w słynnych produkcjach.

Ostrożny tumiwisizm

Ten tytuł nagłówka chyba idealnie oddaje moje odczucia wobec tego filmu. Jasne, wybiorę się chętnie na niego do kina. Może nawet na premierę. Nie zaprzątam sobie jednak nim głowy. Będzie to będzie. Jak w końcu nie wyjdzie też nic wielkiego się nie stanie.

WW84 ma oczywiście szansę na sukces, szczególnie ten kasowy, ale nie jestem pewien czy w pełni wykorzysta swój potencjał. Niektóre z nowszych filmów z DCEU dają jakąś nadzieję, ale trzeba pamiętać, że to w dalszym ciągu DC, które nie przyzwyczaiło nas do jakiegoś określonego poziomu jakości.

Wielkiej nadziei bym sobie nie robił.

Dodaj komentarz

avatar